środa, 23 listopada 2022

Kora

Maryla Wolska - Kora

 

W białej ruinie umarłego domu –

Ugodzonego w serce domu – siedzę

I zda się wnikam w nieznaną nikomu

W tę między śmiercią a żywotem miedzę.

Skrzypką świerszczową wczesny zmierzch dygoce –

Czy już mnie nie ma – czy wciąż jeszcze jestem?

W zamarłych ścianach tajne życia moce

Nasion mnie sypkim urzekły szelestem.

 

Skrzypką świerszczową mrok jesienny brząka,

Podzwania suche na przetaku ziarno;

Dokonań bliskość  – witanie – rozłąka,

Wszystko pod skibą przytajone czarną,

Wszystko mi w zwarciu uwiędłego strąka,

Trumna dla kwiatu, dla ziarna kołyska,

Jawne – i oczom ukazane z bliska.

 

Trwam, czym już wnikła tam, skąd się nie wraca?!

Czym w sennej pustce długiego wieczora,

Jak do podziemi jeno zeszła Kora,

Dojrzałych nasion wywczasu strzegąca?

 

Byle wystrzelił znowu pęd do słońca!

I wszystko jedno – pszenicy czy ostu,

Byle darzyła się odkwitu praca

I dziw cudowny pełnił się po prostu,

Jak kiedy ręka, wspak, powrotnym gestem

Już przesypaną klepsydrę obraca...

 Dlategom była – po cóż jeszcze jestem?!

Maryla Wolska - Kora

 

Biuro nieruchomości Nowa Huta 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Papuga

Papuga nimfa Często bywa tak że rodzice wybierają zwierze jako prezent dla swoich dzieci. Taki prezent to oczywiście bardzo dobry pomysł l...